Tak, przyznam sie bez bicia, ze jestem fanem tego obrazoburczego serialu komediowego. W dzisiejszych czasach chyba niczym juz nie mozna nas zaskoczyc, a autorytety kompromituja sie jeden po drugim na naszych oczach.Jednak w atmosferze szopki i absurdu galopujacej politycznej poprawnosci, ktora ma juz skale wrecz ustroju totalitarnego, bardzo rosnie potrzeba wentyla bezpieczenstwa - gdzie mozna powiedziec wszystko, nabijac sie bez ogrodek i nie miec z tego powodu sprawy w sadzie i publicznej egzekucji. Wiec zaczym zakaza Wam robic zdjecia wlasnym dzieciom (w Southampton pewnej staruszce odmowiono prawa do uwiecznienia jej wnukow w ramach ochrony prze pedofilami) cieszmy sie o dyskryminowana wiekszoci, ze mozna jeszcze ogladac nie do konca grzeczne trupy komediowe jak Little Britain. Tym razem za cel wybrano sobie Jankesow i ich dziwactwa. Po 2 epizodach musze powiedziec ze to strzal w 10 i wielbiciele hardcoru na pewno sie nie zawioda. A pomyslec ze jeszcze niedawno wstrzasaly ludzmi 'Zakazane Piosenki' ;)
Oto jeden ze skeczy z nowej serii: Zakochana w swoim piesku amerykanska dama nie radzi sobie w odwiecznym trojkatnym konflikcie id-ego-superego ;)
sobota, 18 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
lepsze bylo I love more then blow job:)
Prześlij komentarz