Chcialem coś ciekawego napisac, przedstawic kogos wartego przedstawienia a moze nawet nieco pokazac swoj goly zad. Ale nie mam sily. Cos mnie wyssalo jakis czas temu i amplitiuda energii w dolnych rejestrach brodzi. A przeciez to dopiero weekend sie konczy... A przeciec grzeczny bylem taki...Ni narkotkow, ni napitku, nawet nie cudzolozylem w zadnej mozliwej i mi przynajmniej znanej konfiguracji. I taka za to nagroda? To troche nie fair. Gówniasto seńor Mario.
Zaspiewam sobie wiec hit z mojego dzieciństwa, utozsamiam sie z nastoletnim Dariuszem po dziś dzień i przydalby mi sie taki Rademenes a zrobilbym Wam wszystkim dobrze... i to 7 razy. A co!
niedziela, 12 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
o jaaaaaaaaaaa Isiek kurde!!! Ja myslę, że "zmęczony" Daruś jest aktualny w każdym przedziale wiekowym hahaha :))) Jakbym siebie widziała w poniedziałkowy poranek /lol/ No ale Rademenes to klasa kot! "Hathor, Hathor, Hathor" i jest extra :) po siedmiokroć extra! /rotfl/ I tak co niedziela ... extra ... extra ... extra ...
haha.no to jest klasyk:)pozdrawiam i bede zagladac czesciej...rutland 4 ever...haha
lepiej grzeszyc i zalowac.....
marudaone : right on my nigga! ;)
viedma: poszukam zlotego środka ;)
zloty srodek to kompromis. trzeba robic cos calkiem albo wcale.
Prześlij komentarz