Udalo mi sie odnalezc i przypomniec sobie piekny film Andrzeja Kondratiuka 'Gwiezdny Pyl' z 1982 roku. Dwojka kochjacych sie starszych ludzi zyje na mokradlach z dala od cywilizacyjnego zgielku i pospiechu. Ciagle nie przestaja tam jednak marzyc, szalec i kochac sie. W tym krotkim uroczym obrazie jest tyle glebi, madrosci i poezji ze mozna obdzielic nimi wszystkie nowe produkcje z Gdynskiego festiwalu. Idylla i magia miejsca gdzie rozgrywa sie ta historia masuja nasze oderwane od natury dusze a milosc jaka sie nawzajem obdarowuja Ci dwoje przsesympatyczni, prostolinijni ludzie przypomina i wzmacnia nasze pierwotne fundamenty. Poruszane sa zarowno bardzo aktualne jak i te bardziej uniwersalne watki, a trafnosc analizy moze zdumiewac biorac pod uwage ze juz ponad cwierc wieku minelo od kiedy to nakrecono:
Z usmiechem ide dzis spac a Wam polecam ten film goraco. Moge pomoc w jego zdobyciu :)
środa, 5 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
poszedl spac z usmiechem, a obudzil sie z bolem glowy:)
Prześlij komentarz